AKTUALNOŚCI

04-05-2012 | Król Ubu i Polacy

Zbyszku wróć. Jakie to romantyczne, ale czy prawdziwe? Na prawicy trwa walka o rząd dusz elektoratu, który nie ufa, podejrzewa, żąda krwi i zmian choć sam nie wie jakich. Jakże jest on podobny do polskich robotników, którzy pod koniec lat osiemdziesiątych domagali się wolnego rynku i kapitalizmu.

I PiS, i SP wraz ze swoimi przywódcami robią wszystko co może obrzydzić drugiego, sięgają do emocji i retoryki, które wydawałoby się gdzie indziej nie maja szans. Kiedyś Alfred Jarry napisał dramat, który dotyczył króla Ubu i jego królestwa. Nie da się ukryć, że podobnie jak Dostojewski, Jarry nie przepadał za Polakami. A nie było wtedy PiS-u i paru innych dziwactw politycznych, które dziś są w modzie. Już sobie wyobrażam co ekscentryczny Francuz mógłby napisać znając aktualia.

Na lewicy nie lepiej. Leszek Miller prawie jednogłośnie potwierdził swój mandat przewodniczącego SLD na najbliższe lata. Było łatwiej bo nie miał konkurenta. Ale tuż obok jest Janusz Palikot. I tu też wre wojna, kto bardziej i prawdziwie lewicowy. Palikot mówi o Millerze, że ma krew na rękach i wysyła go przed Trybunał Stanu, a Miller o palikotach, że to naćpana hołota. Czy obaj mają rację, czy jeden z nich, czy też żaden - coraz mniej to kogokolwiek interesuje. Żeby nie dziennikarze o istnieniu takiej lewicy wkrótce byśmy zapomnieli. Ale jak to powiedział jeden z już byłych dziennikarzy Gazety Wyborczej polskie mass media przez ostatnie dwadzieścia lat zajmowały się specyficzną misją publiczną - umacnianiem masowej głupoty. Nie jest prawdą, że ci o których akurat dziś nie pisze się tak zupełnie bez winy. Są rzeczywiście bezpieczniejsi, bardziej przewidywalni i jednak czasem słuchają także kogoś spoza własnego środowiska. Ale tu też musi wykazać się mądrością inicjator klauzuli sumienia dla aptekarzy albo strażak wartości chrześcijańskich dla wszystkich innych wyznań agnostyków i ateistów. I jeden Pan Bóg patrząc z góry, na tych uzurpatorów mieniących się jego ambasadorami na ziemi, a zwłaszcza w Rzeczypospolitej czasem przypomina: panowie spokojniej, być może kiedyś się jeszcze zobaczymy.

 powrót do aktualności

GALERIA



6.X.2015 r. - Senator Witold Gintowt-Dziewałtowski spotkał się z elbląskimi dziennikarzami na konferencji prasowej, by podsumować całą swoją karierę zawodową, nie tylko parlamentarzysty. Nie kandyduje w nadchodzących wyborach, wybrał polityczną emeryturę, choć prawa do tej zwykłej emerytury ma już od kilku lat.
3.X.2015 r. - w Elblągu uczestniczył w inauguracji roku Akademickiego 2015 w Elbląskiej Uczelni Humanistyczno- Ekonomicznej;

start | aktualności | kalendarium | kim jestem? | galeria | kontakt | archiwum