AKTUALNOŚCI

22-02-2012 | Uczciwość i zdrowy rozsądek - towary wciąż w cenie

No i masz. U sąsiadów gdzie tak rzadko dochodzi do awantur i afer politycznych Prezydent Bundesrepublik, Christian Wulff, gwarancja moralna chrześcijańskich demokratów, po postawieniu przez prokuratora z Hanoweru zarzutów korupcyjnych został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska. Pani kanclerz przez moment broniła swego partyjnego kolegę, ale równocześnie intensywnie szukała następcy. Wkrótce okazało się, że rekomendacja Pani kanclerz już nie ma tego znaczenia co przed laty, zgody na kandydowanie odmówili wszyscy kolejni kandydaci. I stało się coś o czym szeptała ulica i czego nie chciała rządząca koalicja. Oto opozycyjne partie socjaldemokratów i zielonych zgłosiły kandydaturę człowieka niepartyjnego, osoby będącej powszechnie cenionym autorytetem moralnym pastora Joachima Gaucka jeszcze do niedawna kierującego urzędem badającym akta Stasi, przesławnego urzędu bezpieczeństwa dawnej NRD.

Kandydatura szybko uzyskała aprobatę koalicyjnych wolnych demokratów i tu już pani kanclerz nie miała wyjścia. Chadecy musieli poprzeć pomysł opozycji. Dziś można powiedzieć, że Niemcy już mają nowego prezydenta. Nic na to nie wskazuje, by Bundestag nie wybierał pastora Gaucka na miejsce opróżnione przez Christiana Wulffa. Mało tego, zapewne Joachim Gauck uzyska rekordowe poparcie. Także jako bezpartyjny. I jeszcze jedno. Kto by pomyślał, że po zjednoczeniu Niemcy tak szybko przeniosą swoja stolicę do Berlina (choć tego akurat można byłoby się spodziewać) ale żeby i Kanclerz Bundesrepublik i jej Prezydent byli Niemcami z NRD-owa, żeby ossi rządzili całymi Niemcami? Tymczasem u nas i sejm, i Senat przyjęły budżet państwa na 2012 r.. Budżet na tle Europy optymistyczny, choć niewątpliwie wszyscy chcielibyśmy nieco więcej. Oczywiście i jako autor, i jako obrońca głównych założeń budżetowych aktywność niezbędną wykazywał Minister Finansów. I o ile zgadzam się z większością rozwiązań o tyle z dużą przykrością odbieram tradycyjną i nieco bezmyślną zachłanność fiskusa, która tak pozasystemowo stara się zabierać każdy grosz zwłaszcza tym nieco biedniejszym odpuszczając jednocześnie tym najbogatszym. Ja wciąż mam nadzieję, że się coś zmieni, że nasi rodzimi miliarderzy będą płacić podatki w Polsce, a nie na Kajmanach czy na Cyprze, że będą one proporcjonalne do uzyskiwanych dochodów. Mam nadzieję, że uda się przekonać Ministra Finansów, że nie ma publicznego pożytku z VAT-u za sms-y dobroczynne, żywność oddawaną za darmo do banków żywności i z VAT-u za bezpłatnie udzielane porady prawne. Czuję się nieco schizofremicznie bo fiskus od radców prawnych doradzających bezpłatnie tym, których nie stać na mecenasa domaga się VAT-u. PITów, deklaracji podatkowych itp, a przecież główna część mojej pracy parlamentarnej, nb. obowiązek ustawowy, to przecież przymowanie interesantów i doradzanie nie tylko moim wyborcom jak radzić sobie w sytuacjach skomplikowanych. Przecież nie każdy jest Rostowskim.

 powrót do aktualności

GALERIA



6.X.2015 r. - Senator Witold Gintowt-Dziewałtowski spotkał się z elbląskimi dziennikarzami na konferencji prasowej, by podsumować całą swoją karierę zawodową, nie tylko parlamentarzysty. Nie kandyduje w nadchodzących wyborach, wybrał polityczną emeryturę, choć prawa do tej zwykłej emerytury ma już od kilku lat.
3.X.2015 r. - w Elblągu uczestniczył w inauguracji roku Akademickiego 2015 w Elbląskiej Uczelni Humanistyczno- Ekonomicznej;

start | aktualności | kalendarium | kim jestem? | galeria | kontakt | archiwum