AKTUALNOŚCI

14-02-2012 | Czy lepiej dać prawo do pracy, czy wprowadzić obowiązek pracy

Ilość naszych rodaków w wieku produkcyjnym w relacji do coraz liczniejszej armii emerytów i rencistów niestety systematycznie maleje. Prognozy demograficzne też nie zapowiadają dynamicznego wzrostu urodzeń, jest nawet gorzej. Polacy przestali się rozmnażać i ilość urodzeń dziś należy do najniższych w Europie. Jak zapewnić utrzymanie coraz liczniejszego i coraz starszego społeczeństwa? Kto będzie pracował na rzecz emerytów i rencistów?
To jest pytanie na które odpowiedź będzie w najbliższych latach stanowiła bodaj najważniejszy dylemat. Europa - też szybko starzejąca się - wybrała rozwiązanie najprostsze. Wydłużać czas pracy i opóźniać wiek emerytalny. Póki co podobną receptę ordynuje nam także rząd polski. Niby proste ale jest kilka ale.

Po pierwsze mamy wciąż w Polsce ok 12-15% bezrobocie. Na Warmii z Mazurami to bywa i 30%. Do tego w jakimś stopniu trzeba doliczyć zatrudnionych na umowach śmieciowych. Czy opóźnienie wieku emerytalnego spowoduje spadek bezrobocia?

Po drugie to właśnie sześćdziesięciolatkowie na ogół nie chcą przechodzić na emeryturę. Zmusza ich do tego otoczenie, pracodawcy, systemy motywacyjne itd., itp. Spośród znanych mi emerytów (ale także i rencistów) większość i to zdecydowana albo gdzieś pracuje dodatkowo, albo szuka jakiejś pracy. To nie tylko chęć dorobienia do emerytury (renty) ale także chęć i możliwości robienia czegokolwiek by nie siedzieć w domu. Może zatem po prostu nie zmuszać do odchodzenia na emeryturę. Po trzecie młodzież rozpoczynająca aktywność zawodową. Dzisiejsza perspektywa jest fatalna. Są miejsca w Polsce gdzie ponad 50% dwudziestoparolatków to bezrobotni. Nie oszukujmy się to w Warszawie i w największych aglomeracjach nie ma lub prawie nie ma bezrobocia. A co ma robić młody człowiek np. w Braniewie, Bartoszycach czy Morągu? Tak naprawdę to wielu z nich czeka aż starzy pójdą na emeryturę i zwolnią dla nich miejsca pracy. Są wśród nas emeryci, którzy przepracowali 40-50 lat ale są też i tacy, którym wystarczyło 15 lat pracy. Czy to jest sprawiedliwe? Czy wypada emerytom po 50 latach pracy i emerytowi po 15 latach pracy waloryzować emeryturą tą samą kwotą. Czy to jest uczciwe?

Są tacy, którzy uważają, że zmiany wieku emerytalnego winny być aprobowane w drodze referendum. Nie jestem entuzjastą takich pomysłów, ba, przypuszczam, że wiem jaki byłby rezultat takiego referendum. Z drugiej strony słyszę głosy polityków, od dawna znanych ze swych demokratycznych poglądów, ze referendum jest niedopuszczalne i nie będzie na nie zgody. I to jeszcze mniej mi się podoba. To naród jest suwerenem, a Sejm, Prezydent, Rząd działają tylko z jego upoważnienia. To po co nam Konstytucja, Karta Praw Podstawowych gdy ktoś wszystko wie lepiej. Nie ma najlepszych doświadczeń w konsultowaniu swoich pomysłów ze społeczeństwem obecnie rządząca koalicja. Tak jakby ktoś zapomniał, że premierem, prezydentem, posłem tylko się bywa a naród trwa.

Wiem, że to jest trudniejsze - przekonać. Ale też wiem, że po przekonaniu dużo łatwiej dojść do celu i na ogół pojawia się jakaś wartość dodana, która jest bonusem dla konsultującego. W Rzeczypospolitej mieliśmy tabuny wszystkowiedzących i najlepiej chcących. Dziś żadnego już nie ma.

 powrót do aktualności

GALERIA



6.X.2015 r. - Senator Witold Gintowt-Dziewałtowski spotkał się z elbląskimi dziennikarzami na konferencji prasowej, by podsumować całą swoją karierę zawodową, nie tylko parlamentarzysty. Nie kandyduje w nadchodzących wyborach, wybrał polityczną emeryturę, choć prawa do tej zwykłej emerytury ma już od kilku lat.
3.X.2015 r. - w Elblągu uczestniczył w inauguracji roku Akademickiego 2015 w Elbląskiej Uczelni Humanistyczno- Ekonomicznej;

start | aktualności | kalendarium | kim jestem? | galeria | kontakt | archiwum