AKTUALNOŚCI

31-01-2011 | ACTA ad acta?

Żaden międzynarodowy projekt od dawna nie wzbudził tak powszechnych i hałaśliwych protestów jak międzynarodowe porozumienie ACTA mające udoskonalić ochronę własności intelektualnej ale także ukrócenie internetowej anarchii. Przypomnijmy strony konfliktu. Po pierwsze autorzy, twórcy i producenci wszystkich dziedzin sztuki, którzy żyją ze sprzedaży swoich produktów oraz wszyscy, których dobra osobiste są naruszane przez właścicieli portali, internautów, a za ich pośrednictwem naśladowcy i konkurenci na rynku internetowym chłonnym i operatywnym jak żaden do tej pory, towar nie będący ich własnością.

Z drugiej strony trudne do zliczenia pieniądze zarabiane przez magnatów biznesowego internetu. Właściciele portali wartych miliardy dolarów i obroty towarowe sięgające bilionów dolarów na całym świecie. W środku państwa i rządy, które raz są przymuszane do egzekucji i ochrony prawa własności, raz straszone są ruchem masowego protestu, który przez internet okazuje się bez problemu w najbłahszej sprawie można skrzyknąć.

Rządy wiedzą, że prawo własności to świętość każdej demokracji ale wiedzą też, że przy pomocy internetu można wywołać rewolucję, można zmieniać ustrój i można też zmienić rząd. I wcale nie musi tego większość popierać. Co zrobić?

Rzeczywiście popełniono grzech arogancji i niekompetencji "cyfrowej". Obiecano może nie co innego ale inaczej. Znowu zabrakło jawności i konsultacji. To ułatwiło tworzenie legend wokół ACTA ale dało też broń w ręce internetowych terrorystów. Dziś nikogo kto przypomina, że ACTA nie wprowadzają w zasadzie żadnych nowych, dotąd nie zapisanych w polskim prawie rozwiązań nie chce się słuchać. Dziś akty internetowego terroryzmu znajdują więcej sympatyków niż racjonalna argumentacja Ministra Boniego i red. Janasa. Dziś większość naszych rodaków uważa internetowych bandytów za Janosików, którzy bronią interesów "szaraków Polaków". Spróbujmy przekonać, że jest dokładnie na odwrót.

Przypuszczalnie Parlament Europejski ratyfikuje ACTA i w tym momencie wszystkie państwa Unii znajdą się pod rządami traktatu. Nie spodziewam się rewolucyjnych zmian w naszym codziennym ale i świątecznym życiu Chciałbym jednak wiedzieć czy dziś przynajmniej UE, bo wątpię żeby RP, jest jakoś przygotowana na lepiej zorganizowany i przeprowadzony atak cyberterrorystów. Boimy się broni nuklearnej, bomb i strzelanin. A co będzie gdy stanie cały świat bo wszystkie komputery odmówią posłuszeństwa?

 powrót do aktualności

GALERIA



6.X.2015 r. - Senator Witold Gintowt-Dziewałtowski spotkał się z elbląskimi dziennikarzami na konferencji prasowej, by podsumować całą swoją karierę zawodową, nie tylko parlamentarzysty. Nie kandyduje w nadchodzących wyborach, wybrał polityczną emeryturę, choć prawa do tej zwykłej emerytury ma już od kilku lat.
3.X.2015 r. - w Elblągu uczestniczył w inauguracji roku Akademickiego 2015 w Elbląskiej Uczelni Humanistyczno- Ekonomicznej;

start | aktualności | kalendarium | kim jestem? | galeria | kontakt | archiwum