AKTUALNOŚCI

12-01-2011 | Do kogo strzelał pułkownik Przybył?

9 stycznia 2012 r. w przerwie porannej konferencji prasowej, którą sam zwołał ponoć bez zgody przełożonych, prokurator prokuratury wojskowej w Poznaniu płk. Mikołaj Przybył oddal strzał do siebie. I tu zaczynają się wątpliwości. Pułkownik złamał prawo zakazujące wnoszenia broni na teren prokuratury. Z informacji uczestników konferencji tj. dziennikarzy ale też i samego pułkownika wynika, że strzał oddany został w celach samobójczych. Jak to się stało, ze wojskowy wysokiego stopnia nie trafia w siebie, a jest dużym mężczyzną i nie czyni sobie specjalnej krzywdy, wynoszony przez sanitariuszy jest przytomny, w ręce trzyma telefon komórkowy (być może z niego korzysta), a już następnego dnia udziela wywiadów i ma być zaraz wypisany ze szpitala.

Jak to się dzieje, że zaraz po incydencie gen. Krzysztof Parulski, z-ca Prokuratora Generalnego i Naczelny Prokurator Wojskowy, w pełnej gali mundurowej popiera desperackie lub tragi-komiczne (proszę wybrać kto co woli) zachowanie pułkownika Przybyła, sam krytycznie ocenia swego przełożonego i broni przed zamachem na niezależności prokuratury wojskowej, jednocześnie potępiając ingerencję bandy cywilów w jej działalność.

Podstawowym standardem demokratycznym państwa jest nadrzędność władzy cywilnej nad wojskiem i policją. Zdarzenie wyżej opisane mówią o marnym stanie demokracji w Polsce. Bardziej przypominają próbę wojskowego puczu części niewydarzonych mundurowych. Tak jak miałem wątpliwości czy prokuraturę wojskową należy likwidować, dziś tych wątpliwości nie mam. To trzeba zrobić natychmiast, obecnych prokuratorów, którzy maja wątpliwości pożegnać, natomiast chętnych służyć państwu w prokuraturze cywilnej "ucywilizować" i zatrudnić na warunkach analogicznych jak każdego z prokuratorów cywilnych.

Swoją droga podzielam pogląd Prezydenta RP, ze trzeba określić docelowy model polskiej prokuratury, dokończyć reformę ledwo napoczętą rozdziałem stanowisk Ministra i Prokuratora generalnego, ale nie oczekiwałbym tego od Sejmu i rządu, to zawsze będzie projekt obciążony jakimś interesem politycznym. Wolałbym żeby autorem był chyba najwłaściwszy w tym momencie tj. Prokurator Generalny Andrzej Seremet. Dziś jest on pozbawiony kompetencji i uprawnień. Nie ma wpływu na strukturę i organizację prokuratury, a "niedorżnięta wataha" tj. prokuratorzy prokuratury krajowej, apelacyjnej, których przejął, bo musiał po PiS, zastępcy, którzy mogą robić co chcą w żadnym stopniu nie zależą od swojego przełożonego. Ale jest to też być może przyczynek do głębokiej ingerencji w funkcjonowanie służb mundurowych, narastające próby inwigilowania i ograniczania swobód obywatelskich. Może rzeczywiście nadszedł czas modyfikacji rozwiązań modelowych, a i systemowych.

Nie może być wątpliwości, że to tabakiera jest dla nosa, a nie na odwrót. I stąd zupełnie przypadkiem i zapewne niechcący płk. Przybył przyczynił się do czegoś pożytecznego

 powrót do aktualności

GALERIA



6.X.2015 r. - Senator Witold Gintowt-Dziewałtowski spotkał się z elbląskimi dziennikarzami na konferencji prasowej, by podsumować całą swoją karierę zawodową, nie tylko parlamentarzysty. Nie kandyduje w nadchodzących wyborach, wybrał polityczną emeryturę, choć prawa do tej zwykłej emerytury ma już od kilku lat.
3.X.2015 r. - w Elblągu uczestniczył w inauguracji roku Akademickiego 2015 w Elbląskiej Uczelni Humanistyczno- Ekonomicznej;

start | aktualności | kalendarium | kim jestem? | galeria | kontakt | archiwum