AKTUALNOŚCI

07-12-2011 | Szczęście to chyba za mało...

Oczywiście, że warto a nawet trzeba mieć choć trochę szczęścia. Ono wzbogaca talent, powiększa efekty najstosowniejszej pracy, nie może jednak zastąpić ani umiejętności, ani wysiłku.

Nie miałem swoich typów w losowaniu grupowych przeciwników polskich piłkarzy w zbliżających się Mistrzostwach Europy. Miałem świadomość, że wśród drużyn, które wystąpią na polskich i ukraińskich boiskach wg. wszystkich rankingów właśnie nasza jest zgodnie uznawana za najsłabszą. Nieco lepiej jest u bukmacherów. Tam zajmujemy bodaj trzecie miejsce od końca. Czyżby przyjmujący zakłady zlękli się polskich kiboli?

Jasne, że chciałbym jak najlepszych wyników naszej reprezentacji, ale źle bym się czuł, gdyby polska drużyna wygrywała z lepszymi od siebie. Mimo wszystko wyżej cenię jakość widowiska i prawdziwość tezy, że zwyciężać powinien lepszy. Takie moje dziwactwo, dziś już zupełnie démodé.

Stąd też z pewną przykrością i zażenowaniem przyjąłem zachwyty i satysfakcję działaczy (choć nie wszystkich) i dziennikarzy (prawie wszystkich), że oto los dał nam szansę gry z najsłabszymi. Bo za takich uznano Grecję, Rosję i Czechy. Początkowo nie zwrócono uwagi na to, że z jeszcze większą radością wybór Polski przyjęto w Grecji, Rosji i w Czechach. Tamtejsi kibice z pełnym zresztą uzasadnieniem zwracali uwagę na miejsce reprezentacji Polski w rankingach FIFA.

Nieco cieszą skromne wypowiedzi samych reprezentantów. Wszak to dla nich największa zniewaga, gdy wszyscy liczą na cud, na samo szczęście, lekce sobie ważąc i wysiłek na boisku i umiejętności, które może nadzwyczajna atmosfera mistrzostw będzie w stanie wykrzesać, czyniąc artystę z rzemieślnika.

Mimo wszystko nieco mi wstyd, że in gremio naród chciałby nie tylko słabszego (choć może to i słusznie bo próbę bicia silniejszego należy uznać za głupotę).

Równolegle i media i niektóre oficjalne czynniki, vide nova, wyraźnie niedoświadczona Pani Minister od sportu, rozpoczęły kampanię przeciwko PZPN, a ściślej niektórym ludziom w zarządzie PZPN. Niewątpliwie sam PZPN jest organizacją daleką od doskonałości. Arogancja i brak wyczucia prezesa Grzegorza Laty - ale trzeba pamiętać kiedyś wybitnego piłkarza, króla strzelców Mundialu i jednego z najlepszych piłkarzy na świecie - może przyprawić o roztrój zdrowia. Wbrew pozorom PZPN podlega nadzorowi formalnemu m.in. sądu, który rejestrował statut i potwierdził zgodność jego przepisów z prawem, ministra jednego, który bada zgodność działania z prawem o stowarzyszeniach i innego który kontroluje finanse związku oraz samych działaczy piłkarskich, którzy na kolejnych szczeblach wybierają delegatów i władze. Związek ma władze i pieniądze, więc chętnych do partycypowania w interesach jest mnóstwo.

Nie wszyscy zapewne są kryształowo czyści. Ale prawo polskie i UEFA zabrania ingerencji w działalność związku, o ile nie doszło do złamania prawa. To już trzeba udowodnić. Pomówienia i plotki nie wystarczą. Co ciekawe to jestem raczej pewien, że kolejny garnitur PZPN, a za rok wybory, wkrótce tak samo będzie oczerniany jak poprzednie. Młodszym radzę wrócić choćby do historii byłego prezesa, Listkiewicza.

Wyżej napisałem o arogancji i niezręcznościach popełnianych przez Latę i jego współpracowników. Jednocześnie zastanawiam się czy tak naprawdę nie chodzi o wymianę ludzi z obecnego zarządu PZPN na ludzi tzw. "swoich". Chcieliby tego niektórzy działacze piłkarscy, politycy, dziennikarze - ale czy będzie to wybór lepszy? Popatrzymy na polską ligę i obyczaje tam panujące.

Całe szczęście, że nie wszystko od piłki nożnej zależy, ziemia też nadal będzie się kręcić. Jak od tysiącleci.

 powrót do aktualności

GALERIA



6.X.2015 r. - Senator Witold Gintowt-Dziewałtowski spotkał się z elbląskimi dziennikarzami na konferencji prasowej, by podsumować całą swoją karierę zawodową, nie tylko parlamentarzysty. Nie kandyduje w nadchodzących wyborach, wybrał polityczną emeryturę, choć prawa do tej zwykłej emerytury ma już od kilku lat.
3.X.2015 r. - w Elblągu uczestniczył w inauguracji roku Akademickiego 2015 w Elbląskiej Uczelni Humanistyczno- Ekonomicznej;

start | aktualności | kalendarium | kim jestem? | galeria | kontakt | archiwum