AKTUALNOŚCI

01-12-2011 | Wszyscy potrzebujemy mądrego budżetu

Już za kilka tygodni Sejm będzie musiał rozstrzygnąć jaki wariant budżetu państwa na 2012 rok uznać za najkorzystniejszy i jak go w szczegółach rozpisać, tak by z jednej strony dać szanse w miarę przyzwoitego wzrostu PKB, a z drugiej zachować staranność o zabezpieczenie socjalne najsłabszych.

Można nie lubić Jacka Rostowskiego: tak ja prawie każdego ministra finansów, tak jak każdego księgowego - także tego, który w rodzinnym gospodarstwie domowym dba o stan finansów. Ale ani minister, ani ten księgowy nie są do lubienia. Oni są potrzebni do czego innego. To od nich oczekujemy, że z roku na rok sytuacja materialna, stan zaspokojenia naszych potrzeb będą coraz lepsze, a wówczas gdy nawet niespodziewanie i z różnych powodów przyjdą lata chude, to stan kasy państwowej ale i rodzinnej pozwoli jako-tako przeżyć ten trudniejszy czas.

Oczywiście i projektując budżet i realizując jego szczegółowe rozwiązania można posługiwać się różnymi miarami, priorytetami i wagami. Można zwiększać obciążenia najbogatszych lub ograniczać wydatki na najsłabszych. Ani u jednych ani u drugich nie przysporzy to sympatii budżetowi, a zwłaszcza osobom budżetem zarządzającym. Limitowanie najbogatszych grozi m. in. ograniczeniem skłonności do inwestowania tj. tworzenia nowych stanowisk pracy, ucieczkę kapitału, szukaniem rajów podatkowych i może w rezultacie przyczynić się do recesji.

Zaniedbanie najsłabszych, których jest wielokrotnie więcej niż najbogatszych, to m.in. przyrost całych środowisk wykluczonych, ograniczenie konsumpcji, dynamiczny wzrost niezadowolenia społecznego, często dramatyczny wzrost dysproporcji dochodowych, co w sumie wcześniej czy później musi spowodować bunt społeczny, a przy sprzyjających warunkach rewolucję. Oczywiście konsekwencją tego łańcucha musi być spadek PKB, recesja i wiele innych nieszczęść.

Prawie wszystkie ustawy przyjmowane przez polski Sejm są owocem jakiegoś kompromisu. Zapewne i nie inaczej będzie z ustawą budżetową. Chciałbym żeby to był mądry kompromis, który w tych trudnych czasach nie pozbawi nadziei na lepszą lub przynajmniej nie gorszą przyszłość. Za to będę trzymał kciuki i szczerze dobrze życzył Ministrowi Finansów. Mam świadomość, że nie on sam o wszystkim zdecyduje, także każdy z nas ma jakiś udział w tworzeniu publicznego dobra. Za rok będziemy wiedzieli czy wybraliśmy dobrą drogę. Oby tak było.

 powrót do aktualności

GALERIA



6.X.2015 r. - Senator Witold Gintowt-Dziewałtowski spotkał się z elbląskimi dziennikarzami na konferencji prasowej, by podsumować całą swoją karierę zawodową, nie tylko parlamentarzysty. Nie kandyduje w nadchodzących wyborach, wybrał polityczną emeryturę, choć prawa do tej zwykłej emerytury ma już od kilku lat.
3.X.2015 r. - w Elblągu uczestniczył w inauguracji roku Akademickiego 2015 w Elbląskiej Uczelni Humanistyczno- Ekonomicznej;

start | aktualności | kalendarium | kim jestem? | galeria | kontakt | archiwum